Użytkownik "renpas" <renpa...@wp.pl> napisał w wiadomości
> Witam.
> Czy ktoś już to przerabiał? Jakieś pomysłowe rozwiązania na
"zwiększenie"
> powierzchni 33m2?
Ja to przerabiałam z dwójką dzieci przez 10 lat. (29 m2)
U mnie nie była to kawalerka, tylko pokój a kuchnią, wiec były dwa
oddzielne
pomieszczenia. Kuchnia była dość duża, więc tam toczyło się życie jak
dzieci
już spały. Dzieci jak już odrosły i wyrosły z łóżeczka tudzież
kołyski spały
na rozkładanych fotelach. My spaliśmy też na rozkładanym tapczanie.
Regały z
książkami stały za tapczanem.W pokoju stał stół , krzesła, dwie szafy
(jedna
we wnęce), i całe metry regałów wzdłuż ścian. Od kiedy Ania zaczęła
chodzić
do szkoły do klasy muzycznej w mieszkaniu pojawiło się jeszcze pianino.
Nigdy nie pojawiły się tam biurka dla dzieci. Dzieci odrabiały lekcje na
stole w kuchni lub pokoju. Miały tylko kawałek pułki na w regale na
przybory
szkolne. A w zimie w Boże Narodzenie pojawiała się jeszcze choinka. I to
ostatnie zdanie jest kluczem do rozwiązania problemu "zwiększenia
mieszkania". Jak się pod koniec stycznie wyrzuciło choinkę to nagle to
mieszkanie robiło się taaaaaaakie duże. ;-)
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl