Wydaje mi się, że z Colleonim i z placem Lotników nie jest tak źle.
Żule będą gromadzić się w stadach nieopodal sklepów z alkoholem - a przy
placu Lotników taki właśnie jest - zawsze bez względu na porę. To kwestia
chyba służb socjalnych (nawet nie policji) w tym mieście aby ich nie było
Poza tym oni zawsze tam siedzieli. Może to kwestia gustu jednak wydaje mi
się, że plac został zrobiony ładnie i mnie się podoba.
Odrębną sprawą jest suma pieniędzy jaką na remont wydano.
Trochę o zieleni:
Czy rzeczywiście kilkadziesiąt metrów kwadratowych trawnika ma aż tak
kolosalny wpływ na zieleń miejską aby Szczecin przestał się nazywać
zielonym
miastem? O wiele bardziej irytuje mnie brak opieki nad krzewami, drzewami i
zielenią, którą można oglądać na asfaltowej trasie rowerowej pomiędzy
Parkiem Kasprowicza a Głębokim. Jeździ nią i biega codziennie setki
Szczecinian.
Colleoni jest jednym z elementów architektury Szczecina. Moim zdaniem
interesującym i ładnym.
Architekci miejscy - a może przede wszystkim Zarząd Miasta - powinni
raczej
zadbać aby nie robić ze Szczecina miasta o trzypiętrowej zabudowie
blaszano - betonowej (supermarkety).
Użytkownik <vataz...@paranoid.bedlam.org.pl> napisał w wiadomości
> Zgadzam się, betonowe place zaczną niszczyć dobrą opinię o
Szczecinie.
> Zawsze, gdy wyjeżdżam za granicę i mówię, że jestem ze Szczecina to
nie
> muszę tłumaczć, gdzie leży Szczecin, tylko słyszę "a ty jestes
z tego
> pełnego zieleni miasta". Szczecin ma opinię miasta zieleni,
wypadałoby,
> aby taka opinia przetrwała jak nadłużej! Architekci, nie zapominajcie
o
> tym!
Właśnie! Ilekroć pytałem obcokrajowców o wrażenia ze Szczecina,
odpowiadali, że trochę zapuszczony, ale niesamowicie dużo zieleni. Bardzo
im się podobały szczecińskie parki i place, a najbardziej Jasne Błonia i
Cmentarz Centralny.
--
Neckties strangle clear thinking.
-- Lin Yutang